niedziela, 23 sierpnia 2015

Pociąg do Hogwartu (#01)


To był szary dzień. Mimo to małej Julie nie opuszczała radość.
- Zapomniałaś książki do transmutacji, skrzacie-mruknął Harry podając jej gruby podręcznik.
- Dzięki-odpowiedziała dziewczyna. Odwróciła się, by spakować do kufra znalezisko brata.
- Rozczesz włosy, Julie, wyglądasz jak jakieś dzikie zwierzątko-zaśmiała się Lily gładząc ręką jej rudą czuprynę.
- Mamo, już spakowałam szczotkę.
- Och... zresztą. Chodźcie, bo się spóźnimy.

Minęło trochę czasu, zanim dostali się na dworzec King's Cross. Lily spojrzała na rodzeństwo ze wzruszeniem i powiedziała:
- Dacie sobie radę. Harry, mam nadzieję, że posłuchałeś mnie co do wyboru nowych przedmiotów. Nie bierz wróżbiarstwa, to zwykłe bójdy. Julie, kochanie-dodała, tuląc córkę.-Ucz się pilnie. Mam nadzieję, że trafisz do Gryffindoru. Tam wychowają cię na porządną dziewczynę. Powodzenia wam życzę. Kocham was-cmoknęła dziewczynkę w policzek, a Harry'ego przytuliła.
- Jak najszybciej. Nie zatrzymuj się-szepnął chłopak.

Minutę później Harry umiejscowił już swój bagaż i pomógł jedenastoletniej Julie. Weszli razem do pociągu. Chłopak spytał:
- Znajdziesz sobie miejsce?
­ Harry, proszę-mruknęła dziewczynka.-Weź mnie ze sobą. Ja się boję.
- Wiedziałem-westchnął.-Chodź.
Przejrzeli kilka przedziałów. Dopiero szósty okazał się być całkowicie pusty. Weszli do niego i rozsiedli się.
Minęło kilka minut i pociąg ruszył. Wkrótce pędził już po torach z dużą prędkością. Po chwili usłyszeli trzask i drzwi przedziału otworzyły się. Dziewczyna z burzą loków na głowie rzuciła się Harry'emu na szyję.
- Tu jesteś, Ha...-zaczęła.-Och. Cześć.
Ron stał nadal w drzwiach.
- Cześć-pisnęła Julie wlepiając w Hermionę swoje ogromne, zielone oczy.
- Harry, kim ona jest?-spytał rudzielec patrząc podejrzliwie na jedenastolatkę.
Potter zarumienił się.
- To moja siostra-bąknął.-Siadajcie.
Usiedli, jednak nadal dziwnie patrzyli na Julie.
- A tak właściwie-zaczęła Hermiona po długim czasie milczenia.-To jak masz na imię?
- Juliet Lily Potter-wyrecytowała dziewczynka, nie przerywając kontaktu wzrokowego.

I właśnie wtedy stało się to. Zrobiło się zimno, szaro, nijako. Pociąg zatrzymał się nagle, a do środka przedziału weszły one. Zakapturzone, szare postacie o długich palcach i ciemnej otchłani zamiast twarzy-dementorzy.
Harry zemdlał. Stracił świadomość.
Hermiona skuliła się w kącie wytrzeszczając oczy.
Ron oczy zamknął i odwrócił się tyłem.
- Expecto Patronum!-rozległ się krzyk. Postacie wypełzły z przedziału oślepione blaskiem, a za nimi dziwne widmo. Jakaś łania?

- Jakim cudem ty...-zaczął mężczyzna, który pojawił się znikąd w przedziale. Miał poranioną twarz i podarte szaty.
- Nie ma nic gorszego, jak nie umieć się obronić-rzekła Julie.
- Przecież mało który dorosły potrafi wyczarować patronusa, jak pierwszoklasistka...
- Profesorze Lupin, nie bądźmy stereotypowi-warknęła.-To, że jestem młodsza, nie znaczy, że gorsza.
- Absolutnie... Ty jesteś Potter, tak?-spytał Remus.-Jesteś bardzo podobna do matki. Mógłbym przysiądz, że identyczna.
- Julie Lily Potter-ukłoniła się dziewczynka.
- Siostra Harry'ego, powiadasz? Harry, taki podobny do ojca. Muszę z wami niedługo porozmawiać przy herbacie.
I odszedł. Przez całą drogę w przedziale panowała cisza. Harry bał się to wszystko skomentować. Hermiona i Ron mieli okropne podejrzenia.

4 komentarze:

  1. Dwa lata młodsza siostra Harry'ego? Nieźle.
    Ciekawa jestem jak ją włączysz do życia Harry'ego i jego przyjaciół i co to za okropne podejrzenia, które mają Ron i Hermiona.
    Najbardziej jednak ciekawi mnie Severus i jego reakcja. Jamesa nienawidził, przez co podobnego do niego Harry'ego też nie. Ale Julie jest podobna do matki, którą Sev zawsze kochał, więc... Może Julie stanie się ulubienicą Severusa? A może przyszywaną córką? :D

    Ciekawa jestem co będzie dalej :)

    Pozdrawiam i życzę weny,
    hg-ss-we-snie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm. Jak tu zacząć... Pomysł jest dobry, ma duży potencjał, ale... no właśnie. Mam parę "ale".
    Po pierwsze, czy Harry jest przyjacielem Hermiony i Rona? Bo... jako przyjaciele powinni wiedzieć, że Potter ma siostrę... no i jest jakieś podobieństwo, prawda?
    Po drugie. Gdzie Julie nauczyła się wyczarowywać patronusa? Ja rozumiem, że jest nad wyraz silna, mądra, inteligentna... ale dodając taki wątek sprawiasz, że wydaje się czytelnikowi...
    nierealne.

    Cóż, ciekawa jestem, do którego domu przydzielisz Julie. Stawiam na Slyth, lub Gryffindor :X

    I pamiętaj o przecinkach. Na przykład tutaj:
    "mruknął Harry, podając jej gruby podręcznik. "
    ale przecinki to coś, co mnie też zawsze gubi xD
    I nie wiem, czy stawiasz spację przy dialogach, czy nie. Nie wiem, czy to przez czcionkę, czy tego brakuje.
    Powodzenia, życzę weny i kreatywnych pomysłów! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapraszam do siebie :)
      http://cristvicnol-opowiadania.blogspot.com/

      Usuń
  3. Masz na prawdę fajny pomysł, nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! Życzę duuużo weny!
    Hariet,
    http://dramione-polaczyla-nas-tajemnica.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń