wtorek, 24 listopada 2015

Ślizgońskie Święta #06

Nadeszły święta. Julie postanowiła spędzić je w Hogwarcie, ponieważ Harry wracał do domu na te dwa tygodnie. Miałaby wtedy czas, aby przygotować wszystkie prace domowe wraz z Draco. Uważała, że wysoki blondyn mógłby być jej przyjacielem mimo swojego wyparcia.
Siedzieli razem w pokoju wspólnym Ślizgonów. Chłopak był świetny z eliksirów i pomagał rudowłosej. Ale wiadomym było, że tak naprawdę robi to bardziej z przymusu własnego sumienia, a nie z serca.
Robiło się coraz zimniej. Wyjścia na dwór przestały być przyjemne. Mimo wszystko śnieg nadal nie spadł, a Boże Narodzenie nadchodziło szybkimi krokami. Jeszcze tylko dwa dni.
Wybiła północ i potwierdziła przybycie Gwiazdki. Julie siedziała w bibliotece i patrzyła na śnieg, który dopiero co zaczął prószyć. Po godzinie przeglądania nudnych książek typu Magiczna Wigilia Harison, Szybka Wymiana Śnieżnych Błyskawic czy też Śnieżne Sztuczki Wspaniałej Czwórki dwunastolatka wyjrzała przez okno. Delikatne prószenie zmieniło się wręcz w śnieżycę. Zakazany las był prawie niewidoczny, wiatr wył niemiłosiernie raniąc uszy uczniów. Widać było jedynie białe pola i mokre drzewa.
W końcu Julie założyła znów zwędzoną bratu pelerynę niewidkę i zbierając najciekawsze książki (Plemię Szmaragdowego Węża i Srebrzysty Blask Salazara autorstwa Jersey Hopkins) zgasiła świecę stojącą na półce i po cichu wymknęła się na korytarz. Było ciemno, miała wrażenie, że nigdy dotąd nie przebywała w bardziej przenikliwej ciemności i ciszy. Zeszła po schodach na najniższe partie zamku. Wkrótce stała już pod obrazem w lochach wypowiadając hasło: Zakaz wstępu szlamom.
Nadchodziła druga w nocy. Julie rozłożyła na stole książki i wzięła do ręki Plemię Szmaragdowego Węża. Chciała doczytać czterdzieści dwie strony, które zostały. Tak też zrobiła-przed wybiciem trzeciej w nocy siedziała już nad ostatnią kartką tej historii, wkładała książki do kufra i ubierała piżamę. Leżąc spokojnie na łóżku zastanawiała się, czy naprawdę już jest ten dzień. Wyobraziła sobie cichego, smutnego i wyczerpanego Harry'ego siedzącego z rozpromienioną i uśmiechniętą matką przy stole. Po długich rozmyślaniach wreszcie zmożył ją sen-zasnęła o czwartej nad ranem czekając cierpliwie na budzik Very Baquickan, który punktualnie miał zadzwonić ósmej.
Rozległ się donośny dźwięk budzika tuż nad uchem Julie. Po chwili weszła do pokoju wspólnego Ślizgonów i zobaczyła, jak radośnie wymieniają oni między sobą prezenty. Zapomniałaby! Ale teraz w dormitorium zobaczyła kilka żałośnie małych pudełek. Małych poza jednym. Otworzyła pierwsze, zielone pudełko wielkości dłoni. Znalazła tam pudełko Fasolek Wszystkich Smaków i liścik. Zmięta kartka zawierała następującą treść:
Droga Julie. Mam nadzieję, że pragniesz wrócić do domu. Twoi ślizgońscy koledzy tylko Cię wykorzystają. Mama nie jest zadowolona, że nie jesteś tu. Wesołych Świąt, siostrzyczko. Harry.
Wszystko było jasne. Julie uśmiechnęła się szyderczo i wpakowała fasolki do kufra. Zabrała się za otwieranie większego pudełka. Miało ono wielkość dwóch niewielkich cegieł położonych na sobie. Wypadło z niego ogromnie dużo słodyczy i kolejna kartka.
Najukochańsza Julie! Wesołych Świąt! Mam nadzieję, że spędzasz je w miłej atmosferze i z przyjemnymi osobami. Nie myśl, że mam żal do Ciebie, bo nie jesteś tu z nami. Jesteś już na tyle duża, że podejmujesz słuszne decyzje. Jednak mimo to wolałabym mieć Cię przy sobie w ten magiczny czas Bożego Narodzenia i jest mi smutno. Baw się dobrze, przesyłam Twoje ulubione słodycze. Mama.
Dziewczynka z satysfakcją wsypała wszystko do torby i zabrała się do otwierania największej paczki. Ta zawierała ogromny prezent i list, który brzmiał:
Juliet Lily Potter, kocham Cię. Wesołych Świąt, maluszku. Tata.

6 komentarzy:

  1. Tata??....'tata??? O rany ale mega xd No poprostu najlepiej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry...internety sie psują...No ale jestem ciekawa co bylo w srodku xd

      Usuń
  2. Super, ale zakonczyłaś w okropnym momencie :'D.
    Pozdrawiam, Hariet.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste (jak zwykle^.^), zapraszam do mnie -> http://opowiesci-cary-black.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń